Obserwatorzy

poniedziałek, 11 marca 2013

Wibo Gel Like

O tych lakierach nie muszę się rozpisywać. Wszystkie o nich słyszałyśmy.
Mimo kilku niepochlebnych recenzji postanowiłam przekonać się na własnych paznokciach, jak to w końcu z nimi jest.
Muszę przyznać, że kolory są ciekawe, ale nie wybitne i porywające.
Kiedy w domu wyciągałam mojego wybranka do zdjęć, przeżyłam szok, bo myślałam, że wzięłam inny lakier. Cóż...

Dane techniczne:

Firma: Wibo Gel Like
Numer/Nazw: 10/mglista poświata
Pojemność: 8,5ml
Cena: 5.99,-
Data ważności: 03/2015
Opakowanie: szklana buteleczka z białą zakrętką na której widnieje autograf blogerki, tu Miratell
Pędzelek: krótki, wąski, krzywo ścięty
Konsystencja: koszmarna

Kolor to taka rozbielona wanilia? Czort wie. Ma w sobie mnóstwo drobinek mieniących się  w świetle dziennym srebrzyście, w sztucznym na różowo i zielono (ale trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć).
Na paznokciach niewidoczne.
Kolor sam w sobie ciekawy, ale to przecież nie wszystko.
Nikt nie kupuje lakieru, żeby go podziwiać w buteleczce (prawda?)
Obsługa to koszmar.
Zaczynając od krzywo ściętego pędzelka, który jest tak wąski i dość sztywny, że smuży niemiłosiernie.
Czytając, że to "gel like" spodziewałam się wykończenia jelly.
A tu zonk. Glut.
Ciężko nabrać odpowiednią ilość na pędzelek, nierównomiernie się rozprowadza.
Powstają łyse placki a rezultacie same warstwy są grube.
Ja zostawiłam dwie warstwy, bo wymiękłam.
Nawet nie myślałam o sprawdzeniu czasu schnięcia tylko pociągnęłam wszystko Poshe.
I tu się okazało, że lakier stawił czynny opór wysuszaczowi.
I w ten sposób ok. 20 min. po aplikacji Poshe uszkodziłam sobie kciuk.
Nie widzę tu nigdzie również efektu "gel like".
Dziewczyny odwaliły kawał dobrej roboty z kolorami, ale Wibo wszystko zepsuł tworząc dziwoląga, który kompletnie nie nadaje się do malowania.
Nie wiem, jaki był zamysł. Jeśli chodziło o napsucie krwi blogerkom, to się udało.
Po tym niemiłym incydencie nie kupię żadnego lakieru z tej serii.
I żałuję wydanych 5.99,- serio.
Nie polecam.

lewa dłoń/flash

lewa dłoń/flash

 Użyłam:
1 warstwa odżywki 6w1 EVELINE
2 warstwy Wibo Gel Like nr10 "mglista poświata" by Miratell
1 warstwa Poshe

18 komentarzy:

  1. a ja ciągle zwlekam z przetestowaniem tych moich i chyba słusznie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dokładnie to samo. jeszcze jak on nie dogaduje się z poshe? :(

      Usuń
  2. Kolor jest śliczny. Ja się tak cieszę, że u mnie dają wszystko z opóźnieniem. Pewnie na dzień dobry wzięłabym co najmniej pięć kolorów. A teraz mocno się waham, by wybrać choć jedną :-/

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja mam z tej kolekcji jeden kolor i jeszcze go nie użyłam, leżakuje w koszyczku i na chwilę obecną, po przeczytaniu Twojej recenzji chyba wolę żeby dalej leżakował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo idę jednak wypróbować i pomalować :)

      Usuń
  4. ja ostatnio lakierów znowu nie testuję... Miałam przez miesiąc długie pazurki a teraz znowu się wykruszyły :-(

    OdpowiedzUsuń
  5. widzę że opinia podobna do mojej. Szkoda- bo seria zapowiadała się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajny pomysł z wymyśleniem kolorów przez blogerki, szkoda tylko, że Wibo przekombinował formułę

      Usuń
  6. szkoda bo kolory są ciekawe,ale tak się nadenerwować to już coś,

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdziwiłabym się jakbym usłyszała o wibo coś dobrego, mi rzadko się to zdarza, narazie tylko przy serii glamour nails ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię kaliery Wibo, i Express Growth i Extreme Nails.
      Te są bez zarzutu, ale gel like to pomyłka

      Usuń
  8. Ładnie wygląda, ale w malowaniu ciężko się z nimi współpracuje

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam peaches and cream i jestem tego samego zdania. Kolory cudowne, ale jakość... szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
  10. A taka byłam napalona na tę serię - niestety po opiniach jakie czytam nie skuszę się na żaden :(

    OdpowiedzUsuń
  11. ehh też jestem nimi rozczarowana, jedynie kolorki są ciekawe.. ale co z tego :(

    OdpowiedzUsuń
  12. widzę, że nie tylko ja nie widzę żelowego efektu... kiedy Ci tak urosły paznokcie? masz prawdziwe szpony! podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he, prawa pokazowa ręka ma krótsze, na lewej jakoś lepiej mi się chowają

      Usuń
  13. Ładny kolor, masz bardzo ładne paznokcie :) z przyjemnością obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam