Srebrny Dropsik dostał zdobienie, do którego nie byłam przekonana. Niestety brak czasu nie pozwolił mi na bardziej wymyślne zdobienia.
Użyłam:
Tło:
MIYO Mini Drops nr13
Wzorek:
Płytka:
XY17
Lakier:
Colour Alike nr495 "maltanka"
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebrny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą srebrny. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 29 stycznia 2015
piątek, 26 września 2014
To dość delikatny temat...
W półtransparentnej różowej bazie zatopiono srebrny i różowy pyłek.
Pędzelek to totalne nieporozumienie, ktoś się na nim chyba wyżywał, że go tak postrzępił. Tym samym malowanie paznokci to była istna katorga.
Pierwsza warstwa delikatnie smużyła, za to nie zauważyłam bąbelków.
Lakier raczej z tych do french mani. Po 3 średniej grubości warstwach wciąż widoczne końcówki. Pyłek niknie na paznokciach, w sztucznym świetle troszkę widoczny, jednak szału nie robi. Schnięcia nie sprawdzałam, tylko nałożyłam wysuszacz.
Użyłam:
1 warstwa Sensique Protein in Action
3 warstwy Catrice nr21 "rosy one more time"
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Pędzelek to totalne nieporozumienie, ktoś się na nim chyba wyżywał, że go tak postrzępił. Tym samym malowanie paznokci to była istna katorga.
Pierwsza warstwa delikatnie smużyła, za to nie zauważyłam bąbelków.
Lakier raczej z tych do french mani. Po 3 średniej grubości warstwach wciąż widoczne końcówki. Pyłek niknie na paznokciach, w sztucznym świetle troszkę widoczny, jednak szału nie robi. Schnięcia nie sprawdzałam, tylko nałożyłam wysuszacz.
Użyłam:
1 warstwa Sensique Protein in Action
3 warstwy Catrice nr21 "rosy one more time"
1 warstwa Poshe
Buziaki!
piątek, 5 września 2014
Ostatnie wakacyjne podrygi
Pogoda nie rozpieszcza, jest smutno i ponuro a na paznokciach - na przekór aurze - wesoło.
Lakier znalazłam w małym wioskowym sklepiku.
W różowej, dość ciemnej bazie zatopiono maleńkie brokatowe heksy w kolorze niebieskim, srebrnym i czerwonym. Pędzelek dość wygodny, dałam racę nie pozalewać sobie skórek.
Konsystencja gęstawa, pewnie przez ogromną ilość brokatu. Krycie dobre już po jednej warstwie, jednak dla pewności dodałam drugą. Schnie zapewne słabo, bo to taki lakier z chińczyka, ja od razu nałożyłam wysuszacz. Top coat zalecany, żeby wyrównać powierzchnię. Zmywanie dość męczące i lepiej użyć folię - mnie się nie chciało i nie tylko się zirytowałam. Byłam cała w brokacie.
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
2 warstwy Up Girls nr128
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Lakier znalazłam w małym wioskowym sklepiku.
W różowej, dość ciemnej bazie zatopiono maleńkie brokatowe heksy w kolorze niebieskim, srebrnym i czerwonym. Pędzelek dość wygodny, dałam racę nie pozalewać sobie skórek.
Konsystencja gęstawa, pewnie przez ogromną ilość brokatu. Krycie dobre już po jednej warstwie, jednak dla pewności dodałam drugą. Schnie zapewne słabo, bo to taki lakier z chińczyka, ja od razu nałożyłam wysuszacz. Top coat zalecany, żeby wyrównać powierzchnię. Zmywanie dość męczące i lepiej użyć folię - mnie się nie chciało i nie tylko się zirytowałam. Byłam cała w brokacie.
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
2 warstwy Up Girls nr128
1 warstwa Poshe
Buziaki!
czwartek, 4 września 2014
O takiej jednaj małej pomyłce...
Lakier z limitki, która jest chyba dość nowa. Jako jedyny zainteresował mnie, bo wygląda jak morski piasek.
W kremowej bazie zatopiono srebrny i złoty brokat. Całość wygląda bardzo letnio.
Pędzelek raczej wygodny, co prawda przy skórkach miałam z nim troszkę kłopotów ale tragedii nie było.
Konsystencja gęstawa. Przy nakładaniu nie ma za bardzo czasu na poprawki, bo można zdjąć lakier zostawiając łyse placki. Pierwsza warstwa rozkłada się nierównomiernie i schnie w miarę szybko. Druga wszystko wyrównuje ale ze schnięciem jest gorzej. Mam do tego lakieru mieszane uczucia.
Nie podoba mi się też opis na naklejce "asphalt effect" - gdzie mają kremowy asfalt?!
Nazwa lakieru też wg mnie nie trafiona - "on the road again" - no nie. To piasek z plaży a nie część jezdni :/
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
2 warstwy Essence Road Trip "asphal effect" nr2 "on the road again"
A co Wy o nim sądzicie?
Buziaki!
W kremowej bazie zatopiono srebrny i złoty brokat. Całość wygląda bardzo letnio.
Pędzelek raczej wygodny, co prawda przy skórkach miałam z nim troszkę kłopotów ale tragedii nie było.
Konsystencja gęstawa. Przy nakładaniu nie ma za bardzo czasu na poprawki, bo można zdjąć lakier zostawiając łyse placki. Pierwsza warstwa rozkłada się nierównomiernie i schnie w miarę szybko. Druga wszystko wyrównuje ale ze schnięciem jest gorzej. Mam do tego lakieru mieszane uczucia.
Nie podoba mi się też opis na naklejce "asphalt effect" - gdzie mają kremowy asfalt?!
Nazwa lakieru też wg mnie nie trafiona - "on the road again" - no nie. To piasek z plaży a nie część jezdni :/
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
2 warstwy Essence Road Trip "asphal effect" nr2 "on the road again"
A co Wy o nim sądzicie?
Buziaki!
wtorek, 26 sierpnia 2014
Jeansowe saran wrap
Dawno nie było tej metody, a bardzo ją lubię. Jest prosta a jednocześnie daje interesujący efekt.
Idealnie pasowała też do mojego outfitu na balety :)
Mani wyszedł mi świetnie i jestem z niego bardzo zadowolona. Fantastycznie się w nim czułam :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
1 warstwa Sally Hansen Xtreme Wear nr3oo "white on"
1 warstwa Poshe
Saran wrap:
Lemax Fenix nr1
Bell Air Flow nr8
Srebrne okrągłe ćwieki
1 warstwa Poshe
I jak Wam się podoba?
Buziaki!
Idealnie pasowała też do mojego outfitu na balety :)
Mani wyszedł mi świetnie i jestem z niego bardzo zadowolona. Fantastycznie się w nim czułam :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
1 warstwa Sally Hansen Xtreme Wear nr3oo "white on"
1 warstwa Poshe
Saran wrap:
Lemax Fenix nr1
Bell Air Flow nr8
Srebrne okrągłe ćwieki
1 warstwa Poshe
I jak Wam się podoba?
Buziaki!
wtorek, 19 sierpnia 2014
Cukierkowe konfetti
Lakier znalazłam w małym wioskowym sklepiku, gdy wracałam znad jeziorka :)
Baza to jasny, pastelowy róż, w którym zatopiono pokaźną ilość maleńkich heksów koloru fioletowego, czerwonego i srebrnego.
Pędzelek dość wygodny, nabiera trochę za dużo lakieru. Niestety konsystencja jest gęstawa, więc są problemy z manewrowaniem przy skórkach. 2 warstwy dają pełne krycie. Po wyschnięciu chropowaty w dotyku, dlatego top jest niezbędny. Lakier to typowy "chińczyk" dlatego śmierdzi i wolno schnie - ja czekałam do względnego wyschnięcia, żeby pomacać czy brokat odstaje i natychmiast nałożyłam Poshe :)
Ach, drobinki są dobrze widoczne i ciekawie wyglądają. Naprawdę fajny lakier. Jestem ciekawa, czy z tej serii są inne kolorki. Ja mam dwa róże, bo tylko te znalazłam w sklepiku. :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki SensiqueProtein in Action
2 warstwy Color Cosmetic (?) Up Girls nr129
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Baza to jasny, pastelowy róż, w którym zatopiono pokaźną ilość maleńkich heksów koloru fioletowego, czerwonego i srebrnego.
Pędzelek dość wygodny, nabiera trochę za dużo lakieru. Niestety konsystencja jest gęstawa, więc są problemy z manewrowaniem przy skórkach. 2 warstwy dają pełne krycie. Po wyschnięciu chropowaty w dotyku, dlatego top jest niezbędny. Lakier to typowy "chińczyk" dlatego śmierdzi i wolno schnie - ja czekałam do względnego wyschnięcia, żeby pomacać czy brokat odstaje i natychmiast nałożyłam Poshe :)
Ach, drobinki są dobrze widoczne i ciekawie wyglądają. Naprawdę fajny lakier. Jestem ciekawa, czy z tej serii są inne kolorki. Ja mam dwa róże, bo tylko te znalazłam w sklepiku. :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki SensiqueProtein in Action
2 warstwy Color Cosmetic (?) Up Girls nr129
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








