Oj, długo mnie nie było :)
Sprawa jest prosta: zaczęłam urlop i musiałam to jakoś uczcić. Uczciłam tak, że 3 dni w domu byłam tylko się przespać XD
Zaległości na Waszych blogach przerosły mnie i nie mam bladego pojęcia, kiedy uda mnie się Was nadrobić.
A dziś przychodzę z nowością, która mocno mnie zaintrygowała i po moim kochanym tynku musiałam ją sprawdzić.
Mowa o kolejnym piasku, tym razem jednak stworzonym przez Essence - niezły numer, nie :D
Lakier ten wyhaczyłyśmy z Aalimką w drogerii DM - ostatnie 2 sztuki.
Dziś opowiem, co sądzę o tym maleństwie.
Dane techniczne:
Firma/Seria: Essence/Colour&Go sparkle sand effect
Numer/Nazwa: 165/here's my number
Pojemność: 8 ml
Cena: 1.55 Euro
Krycie: 2 warstwy
Opakowanie: szklana fikusna buteleczka z zakrętką pod kolor lakieru
Pędzelek: średniej długości, gruby
Konsystencja: bardzo dobra
To brokatowy piasek. Mieszanina czarnych, grafitowych i srebrnych drobin z multikolorowymi maleńkimi piegami. Całość jest ciężka, ciemna i bardzo błyszcząca.
Pędzelek wygodny, choć krzywo przycięty - jednak całkiem dobrze aplikuje lakier.
Do pełnego krycia wystarczą 2 warstwy.
Pierwsza wyschła bardzo szybko, druga dłużej. Bałam się, że coś spartoliłam i chropowata tekstura się nie pojawi. Na szczęście po prostu musiałam na nią poczekać.
Lakier jest przyjemnie chropowaty i jest to doskonale wyczuwalne ale nie haczy ubrań i nie pokaleczy Nas :)
Smużenie i bąbelki - nie tutaj.
Cóż jeszcze mogę napisać? Mam go na paznokciach 2 dzień i jeszcze ze mną zostanie, bo jadę do Rodziców.
Lakier szalenie mnie się podoba - do tego stopnia, że z przyjemnością noszę go teraz, kiedy rządzą kolorki żywe, pastelowe, jasne. :)
Uważam, że trafił mnie się udany cukiereczek, chociaż pewnie nie jest oryginalny i znajdzie się kilka łudząco podobnych piasków od innych firm.
 |
| prawa dłoń/światło naturalne |
 |
| wybaczcie skórkę na kciuku :( |
 |
| w cieniu |
 |
| w słońcu |
 |
| próba przybliżenia :) |
 |
| "sparkle" ^^ |
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nail Growth
2 warstwy Essence Colour&Go Sparkle Sand Effect nr165 "here's my number"
Co sądzicie o tym piaseczku?
Buziaczki!