Strasznie dużo tego Tango ostatnio u mnie. Czyżby lakiery dawały mi jakiś znak? ;)
Koralowy róż. Wykończenie kremowe. Pędzelek wygodny i precyzyjny, szeroka miotełka. Aplikacja lekko kłopotliwa, bo poprawki powodują "rozdarcie" lakieru.
Do pełnego krycia potrzebowałam 2 warstw. Żadnych bąbelków. Schnięcia nie sprawdzałam tylko nałożyłam wysuszacz. Nie mogę się doczekać lata, wtedy będzie idealny :D
Kolor jest bardzo trudny do uchwycenia dlatego zdjęcia są trochę przekłamane. :(
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nail growth
2 warstwy p2 Last Forever nr23o "hot tango"
1 warstwa Poshe
Buziaki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koralowy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 stycznia 2015
piątek, 4 lipca 2014
Sweet
Dropsika z poprzedniej notki postanowiłam troszkę ozdobić.
W ruch poszły stare kokardki i kamyczki.
Kokardki dość mocno odstawały więc podejrzewałam, że stracę je w pracy, jednak nic takiego się nie wydarzyło.
Zdobienie średnio mi się podobało jednak w pracy przykuwało uwagę.
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nil Growth
2 warstwy MIYO Mini Drops nr168 „light coral”
1 warstwa Poshe
kokardki i kamyczki
1 warstwa Poshe
Buziaki!
W ruch poszły stare kokardki i kamyczki.
Kokardki dość mocno odstawały więc podejrzewałam, że stracę je w pracy, jednak nic takiego się nie wydarzyło.
Zdobienie średnio mi się podobało jednak w pracy przykuwało uwagę.
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nil Growth
2 warstwy MIYO Mini Drops nr168 „light coral”
1 warstwa Poshe
kokardki i kamyczki
1 warstwa Poshe
Buziaki!
czwartek, 3 lipca 2014
Czwrartkowa MIYOwa ŚRODA part5o
Bo mi się pomyliło :)
Koralowy koral z kapką różu. :) Wykończenie kremowe.
Pędzelek wygodny, dobrze się nim operuje, niestety lekko smuży.
Lakier nie bąbluje i ma bardzo ładny połysk. Jednak schnie troszkę wolno, dlatego nałożyłam wysuszacz (zdjęcia z topem).
Kolor letni, przyjemny. Do opalonych dłoni jak znalazł. :D
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nil Growth
2 warstwy MIYO Mini Drops nr168 „light coral”
1 warstwa Poshe
Koralowy koral z kapką różu. :) Wykończenie kremowe.
Pędzelek wygodny, dobrze się nim operuje, niestety lekko smuży.
Lakier nie bąbluje i ma bardzo ładny połysk. Jednak schnie troszkę wolno, dlatego nałożyłam wysuszacz (zdjęcia z topem).
Kolor letni, przyjemny. Do opalonych dłoni jak znalazł. :D
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nil Growth
2 warstwy MIYO Mini Drops nr168 „light coral”
1 warstwa Poshe
Buziaki!
czwartek, 24 kwietnia 2014
Słitaśny cukiereczek
Dziś lakier o wykończeniu, które bardzo lubię. Piasek!
Baza to taka jasna malina, trochę koral z wyraźną domieszką różu. Piasek z rodzaju "matowych".
Pędzelek miotełka, na płytce rozkłada się w wachlarzyk. Bez problemu operuje się nim przy skórkach i ładnie rozprowadza emalię. Nie powoduje smug. Lakier pokrywa płytkę równą warstwą i nie bąbelkuje (czy ktoś spotkał bąbelkujący piasek???) Do pełnego krycia potrzebujemy 2 warstwy. Na zdjęciach widzicie 3, bo robiłam je po całym dniu noszenia i końcówki delikatnie się wytarły. Struktura jest wyraźnie wyczuwalna, przyjemnie chropowata, ale nie haczy. Kawał dobrej roboty :D
Użyłam:
2 warstwy Wibo Candy Shop nr2
Jak Wam się podoba cukiereczek?
Buziaki!
Baza to taka jasna malina, trochę koral z wyraźną domieszką różu. Piasek z rodzaju "matowych".
Pędzelek miotełka, na płytce rozkłada się w wachlarzyk. Bez problemu operuje się nim przy skórkach i ładnie rozprowadza emalię. Nie powoduje smug. Lakier pokrywa płytkę równą warstwą i nie bąbelkuje (czy ktoś spotkał bąbelkujący piasek???) Do pełnego krycia potrzebujemy 2 warstwy. Na zdjęciach widzicie 3, bo robiłam je po całym dniu noszenia i końcówki delikatnie się wytarły. Struktura jest wyraźnie wyczuwalna, przyjemnie chropowata, ale nie haczy. Kawał dobrej roboty :D
Użyłam:
2 warstwy Wibo Candy Shop nr2
Jak Wam się podoba cukiereczek?
Buziaki!
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Kobieco
To maleństwo w zeszłym sezonie robiło furorę. Ja dopiero teraz do niego "dojrzałam: :)
Baza to pastelowy róż, trochę koral. Bez brokatu, czyli "matowy" piasek.
Pędzelek wygodny, świetnie się nim manewruje po płytce i przy skórkach. Konsystencja lakieru zapewnia idealne krycie bez smug i zalanych skórek. Kryje przy dwóch warstwach i wysycha w ładnym tempie.
Oczywiście nie zastosowałam żadnego topu :)
Kolor kobiecy, wesoły, przykuwający uwagę a jednak skromny. Świetny, noo... :D
Wzięłam go na wypad "Motozajączki" organizowany przez klub motocyklowy z ZG "Makro Team" (pomoc dla rodzin ubogich i prezenty dla dzieciaczków-ich radocha, gdy siadały na motocykle i "gazowały" - bezcenna) i tylko troszeczkę się pobrudził od rękawic.
Kolejna warstwa i wygląda jak nówka nieśmigana :D
Użyłam:
1 warstwa odżywki LOVELY NHWN
2 warstwy Golden Rose Holiday nr66
Wiem, że większość z Was go ma i lubi.
Przypomniałam Wam o nim?
Buziaki!
Baza to pastelowy róż, trochę koral. Bez brokatu, czyli "matowy" piasek.
Pędzelek wygodny, świetnie się nim manewruje po płytce i przy skórkach. Konsystencja lakieru zapewnia idealne krycie bez smug i zalanych skórek. Kryje przy dwóch warstwach i wysycha w ładnym tempie.
Oczywiście nie zastosowałam żadnego topu :)
Kolor kobiecy, wesoły, przykuwający uwagę a jednak skromny. Świetny, noo... :D
Wzięłam go na wypad "Motozajączki" organizowany przez klub motocyklowy z ZG "Makro Team" (pomoc dla rodzin ubogich i prezenty dla dzieciaczków-ich radocha, gdy siadały na motocykle i "gazowały" - bezcenna) i tylko troszeczkę się pobrudził od rękawic.
Kolejna warstwa i wygląda jak nówka nieśmigana :D
Użyłam:
1 warstwa odżywki LOVELY NHWN
2 warstwy Golden Rose Holiday nr66
Wiem, że większość z Was go ma i lubi.
Przypomniałam Wam o nim?
Buziaki!
niedziela, 11 sierpnia 2013
Rimmel 60 seconds
Skusiłam się na nie tylko dlatego, że były przecenione.
Kolory zbytnio nie porywały ale stwierdziłam, że spróbować można.
Dopiero kiedy wzięłam się za uzupełnianie danych technicznych, przez przypadek znalazłam numerki i nazwy lakierów -.-'
Dane techniczne:
Firma: Rimmel London 60 seconds
Numer/Nazwa: 415/instyle coral & 816/green eyed monster
Pojemność: 8ml
Cena: 4.99,- (w promocji)
Krycie: 2 warstwy
Opakowanie: szklana zgrabna buteleczka w kształcie walca z czarną zakrętką
Pędzelek: średniej długości, szeroki i spłaszczony
Konsystencja: dobra choć lekko gęsta
Oba to kremy. Jeden - koral ze sporą domieszką różu, drugi - groszkowa zieleń.
Pierwsza warstwa smuży, druga wszystko wyrównuje. Jednak mam wrażenie, że wprawna ręka poradzi sobie z nałożeniem jednej idealnej warstwy. Samodzielnie schną w przyzwoitym czasie, choć nie sprawdzałam, czy faktycznie te 60 sekund.
Pędzelki w obu egzemplarzach dość sztywne, krzywo przycięte, postrzępione - troszkę utrudniały malowanie. W paru miejscach zalałam sobie skórki, choć lakier nie jest rzadki.
Nie bąbelkują. Oba kolory tak ładnie ze sobą wyglądają, że musiałam je połączyć, jednak nie są na tyle wyjątkowe, żebym każdemu poświęciła osobny post ^^
Okazało się, że numer i nazwa lakieru znajdują się na froncie buteleczki pod nazwą firmy i serii a ja szukałam na zakrętce... zaskakujące O.o
Są w porządku i jeśli kiedyś znów będzie na nie promocja (oraz ciekawe kolory) to się skuszę. W cenie regularnej na pewno ich nie kupię.
Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Rimmel London 60 seconds nr415 "instyle coral"
2 warstwy Rimmel London 60 seconds nr816 "green eyec monster"
1 warstwa Sally Hansen Insta-Dri
Co sądzicie o tych kolorkach?
Buziole!
Kolory zbytnio nie porywały ale stwierdziłam, że spróbować można.
Dopiero kiedy wzięłam się za uzupełnianie danych technicznych, przez przypadek znalazłam numerki i nazwy lakierów -.-'
Dane techniczne:
Firma: Rimmel London 60 seconds
Numer/Nazwa: 415/instyle coral & 816/green eyed monster
Pojemność: 8ml
Cena: 4.99,- (w promocji)
Krycie: 2 warstwy
Opakowanie: szklana zgrabna buteleczka w kształcie walca z czarną zakrętką
Pędzelek: średniej długości, szeroki i spłaszczony
Konsystencja: dobra choć lekko gęsta
Oba to kremy. Jeden - koral ze sporą domieszką różu, drugi - groszkowa zieleń.
Pierwsza warstwa smuży, druga wszystko wyrównuje. Jednak mam wrażenie, że wprawna ręka poradzi sobie z nałożeniem jednej idealnej warstwy. Samodzielnie schną w przyzwoitym czasie, choć nie sprawdzałam, czy faktycznie te 60 sekund.
Pędzelki w obu egzemplarzach dość sztywne, krzywo przycięte, postrzępione - troszkę utrudniały malowanie. W paru miejscach zalałam sobie skórki, choć lakier nie jest rzadki.
Nie bąbelkują. Oba kolory tak ładnie ze sobą wyglądają, że musiałam je połączyć, jednak nie są na tyle wyjątkowe, żebym każdemu poświęciła osobny post ^^
Okazało się, że numer i nazwa lakieru znajdują się na froncie buteleczki pod nazwą firmy i serii a ja szukałam na zakrętce... zaskakujące O.o
Są w porządku i jeśli kiedyś znów będzie na nie promocja (oraz ciekawe kolory) to się skuszę. W cenie regularnej na pewno ich nie kupię.
| lewa dłoń/światło naturalne |
Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Rimmel London 60 seconds nr415 "instyle coral"
2 warstwy Rimmel London 60 seconds nr816 "green eyec monster"
1 warstwa Sally Hansen Insta-Dri
Co sądzicie o tych kolorkach?
Buziole!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









