Razem z
Agni dużo debatowałyśmy nad folią transferową a dokładniej, nad tym, jaki top nie zniszczyłby efektu.
Całkiem niedawno opublikowała posta ze świetnym zestawieniem topów, lakierów bezbarwnych i bazy, które posiada. Oraz ich działanie na folię. O ->
TUTAJ
Nie zastanawiając się długo, za Jej zgodą ♥ zrobiłam prawie identyczne porównanie.
Na czarnym Golden Rose Rich Color nr35 wylądowała złota folia z holograficznym połyskiem. Dostałam ją jako gratis więc nie było mi szkoda do tego eksperymentu. :)
Folię aplikowałam na specjalny klej. Tam, gdzie się nie odbiło, ponownie przykładałam kawałek i całkiem nieźle maskowałam ubytki. Nie jest idealnie, ale tragedii też nie ma :) (jak na drugi raz)
 |
| prawa dłoń/światło sztuczne/bez topu |
Tak oto folia wygląda po nałożeniu lakierów:
Wydaje mi się, że najlepiej jest na kciuku.
Softer Crazy Colours nr1 - lakier bezbarwny. Moim zdaniem na kciuku folia wygląda najlepiej. Jak widać (mam nadzieję, że widać), spore kawałki folii nie popękały i tęczowy efekt się pojawił. Jednak wszystkie paznokcie lewej dłoni pokryłam i wyszło fatalnie! To zdecydowanie nie to. :( Do tego słabo ochronił folię - bardzo duża końcówka starta a na lewej nawet środek.
Manhattan ProWhite Sapphire - wybielacz do żółtych paznokci. Swoje zadanie spełnia świetnie, paznokcie wyglądają na zdrowe i nie przebarwione. Jednak do folii się nie nadaje. Mocno pomarszczył ją. Akurat wskazujący miałam pęknięty i przy przeciąganiu mebli nadłamałam go, ale pamiętam, że po pracy miałam mocno wytartą końcówkę.
Sally Hansen Insta-Dri - wysuszający top coat. Wiele kocha, ja nienawidzę, miałam z tą babą niezłe jazdy. Zgluciałą resztkę postanowiłam jednak wypróbować. Jak widać, lakier również jest pomarszczony ale w mniejszym (rzadszym?) stopniu. Z racji tego, że to top, końcówka jedynie minimalnie starta.
Pierre Rene 3in1 action - na buteleczce żadnych informacji a ulotkę wyrzuciłam. Jakiś czas stosowałam jako odżywkę. W sumie marszczenie i pęknięcia są małe ale jednak zniszczyły efekt holo. Najbardziej starta końcówka.
Lovely Nail hardener for weak nails - odżywka do paznokci. Obecnie używam jako bazy pod lakiery. Folię zmasakrowała. Bardzo mocno ją pomarszczyła i popękała. Zdecydowanie nie, choć końcówka starta minimalnie.
A tak moje paznokcie wyglądały po 8h pracy i 4h w domu. Na wskazujący nie zwracajcie uwagi, zdjęcie zrobione po tym jak mi się połamał.
Żaden z wypróbowanych środków mnie nie zadowolił. Gdybym jednak miała wybierać naj naj z tej piątki, wybrałabym Sally Hansen, choć przez to jaka jest teraz gęsta, nie używałabym jej.
Poszukiwania wciąż trwają.
A specjalnie dla RedRouge, która męczy mnie i Agni wstawiam próbę zdobienia NIEcałopaznokciowego.
Ale uprzedzam, na razie to tylko próba.
Mam nadzieję, że mimo wszystko może być?
 |
| prawa dłoń/światło naturalne/bez topu |
No, póki co to tyle, zaczynam się zastanawiać, czy w ogóle istnieje taki lakier, który tej folii nie niszczy.
Buziaki!