Obserwatorzy

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Piasek do wszystkiego

Lubicie wciąż piaski? Ja tak. Co prawda nie rzucam się już na wszystko co ma piaskowe wykończenie, ale wciąż mnie interesują.
Kiedy zobaczyłam top coat, który ma przemieniać zwykły lakier w piasek, musiałam go wypróbować!
Bezbarwna baza w której upakowane są białe drobinki przypominające ziarenka piasku  i drobno zmielony brokat, który w buteleczce mieni się srebrem, jasnym złotem i bardzo jasnym różem.
Pędzelek w porząsiu, ładnie i sprawnie rozprowadza lakier. Raczej nie pozalewamy sobie skórek, no, chyba że naładujemy do sobie grubaśną warstwę. Schnie w bardzo przyzwoitym tempie.
Daje efekt cukrowej posypki, jest delikatnie chropowaty, nie ostry, ale wciąż wyczuwalny.
Top zmienia odrobinę kolor lakieru bazowego, mnie to jednak nie przeszkadza. W końcu coś z tym lakierem robić musi :)
Jestem na tak :)
Poniżej próbniki nim potraktowane.
Jak widać, prezentuje się to całkiem fajnie.
Można również przemienić zwykłe zdobienia w "posypane piaskiem". :)

Buziaki!

9 komentarzy:

  1. Fajnie, że każde zdobienie można upiaszczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow świetny robi efekt, jak przyprószone śniegiem

    OdpowiedzUsuń
  3. nie dość, że genialne kolory lakierów z GR, to te piaski wyglądają genialnie <3 chyba pora wybrać się na zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem fajna sprawa taki topper. Ja bym się pokusiła o jeszcze jedną warstwę, żeby piachu było więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zastanawiam się tylko, czy po drugiej warstwie faktura będzie wciąż wyczuwalna czy "zglucieje" - sprawdzę :)

      Usuń
  5. Fajnie wygląda, ale dla mnie to taki cukier ;D Mi tutaj brakuje takich błyszczących drobinek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie się właśnie taki cukier podoba
      Jak chcesz top coat piaskowy z błyszczącymi drobinkami to myślę, że wystarczy jedna warstwa Lovely Snow Dust nr2

      Usuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam