Obserwatorzy

piątek, 15 lutego 2013

Ponura Sally =)

Dane techniczne: 

Numer/Nazwa: -/oxide
Pojemność: 14,7ml
Cena: 9.99,- (w Pepco)
Data ważności: 30 miesięcy od otwarcia
Opakowanie: szklana butla ze srebrną plastikową zakrętką
Pędzelek: średniej długości, płaski i szeroki, włosie zaokrąglone
Konsystencja: bardzo dobra

Po słodkich Walentynkach przyszedł czas na lakier od Sally Hansen.
W czarnej bazie zatopiona jest ogromna ilość srebrnych drobin. Lakier jest piękny *.*
Zupełnie jakby mi się rozlał po paznokciach jakiś ozdobny kamień. Serio, tak mi się kojarzy.
Myślę, że jeśli ktoś by się uparł to jedna gruba warstwa wystarczy do pełnego krycia. Ja nałożyłam dwie cieńsze.
Pędzelek pokochałam. Już dawno aplikacja nie była tak przyjemna i szybka.
Dzięki przycięciu włosia na okrągło można doskonale manewrować przy skórkach.
Jestem naprawdę zachwycona tym lakierem, chciałabym tylko wiedzieć czym różni się od swojego odpowiednika kupionego w normalnej drogerii za normalną cenę?

Wiem już, że gdy tylko trafię na kolejny ciekawy egzemplarz, z pewnością kupię.
Butla, w której odbija się mój zielony aparat/widok na pędzelek (może dlatego że jest krzywo przycięty to trafił do Pepco?)
prawa dłoń/światło naturalne/zielone smugi to mój aparat >.<

Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Sally Hansen Salon Manicure "oxide"

1 warstwa szybkoschnącego China Glaze

17 komentarzy:

  1. świetny jest- taki opalizujący! super.

    pędzelek naprawdę musi być wygodny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo i ta gumka na pędzelku! Super wygodna! Też go mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też ostatnio się na niego patrzyłam nie wiem czemu nie kupiłam ślicznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bierz bierz, naprawdę warto :)
      w Pepco to prawdziwa okazja moim zdaniem :D

      Usuń
  4. fantastyczny kolor :) uwielbiam te szerokie pędzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zauważyłam, że na buteleczkach są 2 różne miejsca produkcji, może to ma wpływ na ich cenę.

    OdpowiedzUsuń
  6. mocne uderzenie po walentynkach. metalowe love.

    OdpowiedzUsuń
  7. wow - taki kolor bardzo mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy lakier. Mam podobny z la colors :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nie znam tej firmy, kiedy pokażesz?

      Usuń
  9. Piękny kolor :) Jutro jadę do Pepco - mam nadzieję, że jeszcze coś wyszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. nie wszystkie niestety, ale jakbym miała skracać do najmniejszego, to bym w ogóle nie miała >.<

      Usuń
  11. Mam go również i darzę miłością :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam