Obserwatorzy

poniedziałek, 24 listopada 2014

Pobudka!

Żywa jaskrawa marchewa. Pomarańcz z kroplą czerwieni. Wykończenie kremowe.
Pędzelek całkiem spoko. Nieźle się nim maluje. Konsystencja już lekko zgęstniała więc stanowiła maleńki problem. Do tego zostało malutko lakieru i każde zanurzenie pędzelka równało się przechylaniu buteleczki, co uprzykrzało malowanie. Lakier nie smużył, pojawiły się pojedyncze bąbelki - prawdopodobnie efekt intensywnego mieszania. Nałożyłam 2 warstwy, które dały zadowalające krycie. Schnięcia nie sprawdzałam - użyłam wysuszacza.
To ostatnie podrygi tego lakieru i myślałam, żeby go wyrzucić ale jeszcze sprawdzę czy nadaje się do stempli :)
Kolor ciężki do uchwycenia ale na zdjęciach dość wiernie oddany. Nawet wygląda jak neonowy.
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely NHWN
2 warstwy Essence Colour&Go nr46 "wake up!"
1 warstwa Poshe

Buziaki!

2 komentarze:

  1. kiedy widzę te stare buteleczki, robię się sentymentalna! tęsknię za tymi essence!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam