Obserwatorzy

piątek, 29 sierpnia 2014

Ukochana zieleń

Tyle czasu go mam, piękna zieleń i co? Zapomniałam o nim...
W zielonej półprzezroczystej bazie zatopiono złoty i zielony drobno zmielony brokat.
Pędzelek wygodny, choć mój ścięty pod delikatnym skosem. Dobrze się nim operuje.
Krycie niestety słabe, potrzebowałam 3 warstw, na szczęście piasek dość szybko wysychał, więc tragedii nie było :) Faktura wyczuwalna i przyjemnie chropowata w dotyku.
Szalenie strojny, dający po oczach i po prostu śliczny. Ale ja kocham zielenie, więc to normalne, że się zachwycam :D
Dopiero oglądając dokładniej ten lakier zauważyłam, że na kartoniku, który okala zakrętkę, widnieje nazwa lakieru! Ale jaja! Porównałam z pomarańczką i faktycznie! Mają nazwy :D
Użyłam:
1 warstwa odżywki Sensique Protein in Action
3 warstwy Misslyn Velvet Diamond nr7o "spark of hope"

Buziaki!

10 komentarzy:

  1. Ja za zieleniami nie przepadam, ale jak widzę takie cudeńka to mam ochotę przynajmniej na jeden paznokieć wrzucić taki kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny kolorek, tylko chyba za bardzo brokatowy jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajnie wygląda, chociaż w buteleczce szału nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oo ale inny niż wszystkie, fajny ;p

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam