Obserwatorzy

wtorek, 17 czerwca 2014

Piaskowe cukierki

Jeden kupiony, bo nie mam takiego piasku, drugi, bo była ta promocja w Rossmannie.
Nr2 to barbiowy róż, totalnie kremowy. Już jedna warstwa ładnie kryje, ja jednak dla pogłębienia koloru nałożyłam drugą. Pędzelkiem wygodnie się operuje i nawet zgrabnie maluje przy skórkach. Faktura dobrze widoczna i przyjemnie wyczuwalna. Schnięcie całkiem dobre. Przyjemny, intensywny. I taki pozytywny!
 Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely NHWN
2 warstwy Wibo Candy Shop nr2
Nr4 to jasny fiolet, trochę pastelowy. Kremowy. Jak u nr2, krycie przy pierwszej warstwie jest zadowalające, jednak w niektórych miejscach, wydawało mi się, że było za mało teksturki. Dołożyłam drugą ciut grubszą i całość troszkę wolniej schła i pokazywała chropowatość. Ale mimo wszystko wygląda ładnie, bo piasek jest drobniutki. Pędzelek również bez zastrzeżeń. 
Oba kolorki bardzo udane tak w aplikacji jak i wyglądzie. :)
Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely NHWN
2 warstwy Wibo Candy Shop nr4

Buziaki!

8 komentarzy:

  1. Szkoda,że ja nie mam ich jeszcze,bo już mi chodzi po głowie jak by tu je wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ten róż i go uwielbiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chyba muszę w końcu upolować jakiś ładny piasek, bo strasznie podoba mi się ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam te piaski od wibo :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio w końcu dorwałam fiolecik, bo wcześniej co byłam w Rossmannie to nie było. Pozostałe zdecydowanie nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam