Obserwatorzy

poniedziałek, 29 lipca 2013

Jest i on! Piasek :D

Na innych blogach oglądam, podziwiam, ślinię się... a w mojej szufladzie czekają z niecierpliwością moje własne osobiste piaseczki.
Do sklepu szłam z karteczką, na której wypisałam sobie numerki z chciejlisty.
Do domu wróciłam z 3 lakierami, w tym z jednym, który na tej liście figurował >.<
Ten malec jako drugi wylądował w koszyku i kiedy się nad nim zastanawiałam, pani w drogerii postanowiła mi go polecić, twierdząc, że do mnie pasuje, bo jest taki letni, kobiecy i uroczy - jak ja.
No i mnie skusiła ^^

Dane techniczne:

Firma: Pierre Rene
Numer/Nazwa: 03/-
Pojemność: 11ml
Cena: 1o.oo,-
Krycie: 2 warstwy
Opakowanie: szklana romboidalna buteleczka z białą zakrętką
Pędzelek: średniej długości i dość gruby
Konsystencja: dobra

Kolor to taki koral idący bardziej w róż ze złotym i różowym drobno zmielonym brokatem, który jest widoczny na paznokciach ale nie nachalny.
Pędzelki Top Flexów uwielbiam, są mięciutkie, równiutkie i przyjemnie szerokie :)
Lakier nabiera się w odpowiedniej ilości a przy aplikacji nie smuży. Do szczęścia potrzeba dwóch warstw, które całkiem szybko schną, jednak potrzeba więcej czasu do całkowitego utwardzenia.
Przez to, że pędzelek jest szeroki, udało mnie się troszkę zalać skórki :)
Kolor jest tak obłędny, że nie mogę przestać spoglądać na paznokcie ^^
Lakier stawia delikatny opór przy zmywaniu i trzeba troszeczkę mocniej potrzeć, ale obejdzie się bez folii. :)
Ten typek nie był na chciejliście ale bardzo się cieszę, że do mnie trafił - uwielbiam :)
Ten gagatek posłużył jako baza do arbuzowego zdobienia -> O TUTAJ :)

prawa (jeszcze) dłoń/światło naturalne





Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Pierre Rene Top Flex Sand Effect nr03

Co o nim sądzicie?
Ja uważam, że jest cudny :D

Buziolki, moje Kochane!

23 komentarze:

  1. jest cudny. żałuję że go nie wzięłam, ale jak tylko na niego trafię gdzieś stacjonarnie to go kupię!! :D
    cudny cudny cudny

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest, szkoda że nie ma ich u mnie stacjonarnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozglądałam się i za tym kolorem. Też mam niestety problem z zalewaniem się piaskami z Pierre Rene i trochę mnie to zniechęca do dalszego malowania a w kolejce do pokazania stoją 4 sztuki ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. boski kolorek :) ! uwielbiam takie, dobrze Ci ta Pani doradziła :P

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny jest ^^ podobny mam z GR, kolor typowo letni ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się, śliczny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  7. proszę przestać mnie kusić lakierami :P w tym miesiącu muszę poczynić nielakierowe zakupy, muszę pójść w akcesoria i różnej maści pojemniki, bo muszę się w końcu jakoś zorganizować do kupy :)
    kolor jest cudny, bo widziałam na żywo... powiesz mi dlaczego go nie wzięłam?? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ kochaniutka, ja Cię wcale nie kuszę ale co poradzę, że wychodzi na to, że mamy baaardzo podobne gusta? :D
      a pewnie nie wzięłaś go dlatego, że musisz poczynić nielakierowe zakupy ^^
      spokojnie, piaski nie zając, nie uciekną, spokojnie poczekają :)

      Usuń
  8. oj Pani w drogerii miała bajere widzę :D A piaseczek śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miała i wyjątkowo chwała jej za to :P

      Usuń
  9. chyba muszę zapuścić paznokcie, bo zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny jest, babka chyba wiedziała z kim ma do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na paznokciach wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No fajny ten gagatek :D Ale ja muszę się skusić na miętę z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mi również bardzo się podoba. piękny kolorek. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. cały czas czekam aż się pojawią w mojej naturze, bo bardzo pragnę! jaka miła pani ekspedientka ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki piękny kolor O_O Jestem pod wrażeniem! Cudownie się prezentuje :) Że też u mnie jeszcze tych piasków nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo ładny, trochę podobny do Kiko

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam