Obserwatorzy

poniedziałek, 7 października 2013

Sweet Manhattan

Lakier, który znalazł się na moich paznokciach, ma posłużyć jako baza do nauki "one stroke" ale że pogoda jest ładna to co mi szkodzi obfocić go solo i opisać wrażenia z obsługi?
 Słodki pastelowy róż, w którym dłonie wyglądają czysto, schludnie, delikatnie i dziewczęco.
Buteleczki tych lakierów bardzo mi się podobają. I uwielbiam, gdy zakrętka robi "klik" ^^
Pędzelek nabiera dobrą ilość lakieru, całkiem nieźle się nim operuje przy skórkach.
Pierwsza warstwa smuży ale druga grubsza wszystko wyrównuje.
Przy nakładaniu emalii zauważyłam pojawiające się pojedyncze pęcherzyki, które jednak zaraz znikały   (możliwe, że za szybko nakładałam 2 warstwę).
Lakier dość szybko wysycha więc ewentualne poprawki mogą skutkować ściągnięciem poprzedniej warstwy.
Kolor wiosenno-letni, powiew optymizmu.
Na zdjęciach bez topu.
prawa dłoń/światło naturalne









Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Manhattan Lotus Effect nr55K

Jak Wam się podoba taki baby pink?

Buziaki!

17 komentarzy:

  1. Ładny odcień, a paznokcie super!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie upolowałaś go w takiej promocji? Jest piękny, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  3. do różu solo ostatnio mam delikatną awersję :) pokazuj one stroke :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. he he, już jutro kochana, już jutro :D

      Usuń
  4. Śliczny kolor :)
    Tez lubię te buteleczki z klikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. człowiek zakręca, słyszy "klik"! i już jest spokojniejszy :)

      Usuń
  5. śliczności :) jest naprawdę ładny i kojarzy mi się z jogurtem gratka z danona ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. nie mam nic z tej marki, to dziwne :D a lakier prezentuje się świetnie :) chociaż bardziej jestem ciekawa Twoich ćwiczeń :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Delikatnie i kobieco :) lubię takie jasne róże :)

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczniutki! bardzo lubię takie odcienie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam