Obserwatorzy

środa, 25 września 2013

Królewski piasek

Lubię ranne zmiany, bo wcześnie jestem w domu, problem polega na tym, że kiedy wychodzę z domu, jest ciemno a gdy wracam, światło też już jest słabe :(
Miałam dwa lakiery na paznokciach, ale przez taką właśnie sytuację zdjęć nie zrobiłam.
Dziś, po totalnych porządkach mogę wreszcie zamieścić notkę.

 Kolor to bardzo przyjemna czerwień wypełniona po brzegi drobno zmielonym brokatem czerwonym i złotym.
Co ważne, złoto wcale nie znika, jest doskonale widoczne i nadaje paznokciom niesamowitego błysku.
Szeroki pędzelek jest niesamowicie wygodny, choć ja na swojej wąskiej płytce zdołałam zalać przez niego skórki (miękki mocno się rozpłaszcza na paznokciu). Lakier nie smuży i kryje idealnie po dwóch warstwach. Wysycha ekspresowo za co kocham do całym sercem. :)
Nie mam się do czego przyczepić, jest po prostu boski :)
Złoto i czerwień kojarzą mi się z monarchią, stąd ten tytuł. I musicie przyznać - jest na bogato.
Myślę, że na wyjścia i okazje będzie idealny. Na co dzień może być zbyt strojny, choć mnie to nie przeszkadza :)
prawa dłoń/światło naturalne








Użyłam:
1 warstwa odżywki EVELINE
2 warstwy Golden Rose Holiday nr53

Co o nim sądzicie?
Ja jestem oczarowana.

Buziaki!

14 komentarzy:

  1. Rzeczywiście ma królewski odcień ;)
    Ja mam dwa lakiery z tej serii: 66 i 55.
    Podobają mi się, ale niestety lekko mi już zgęstniały :(
    U mnie taki lakier kosztuje aż 15,50 :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, u mnie na nieoficjalnych wysepkach też tyle kosztują. Jednak stoisko GR ma ceny takie jak ich sklep internetowy :) na szczęście...

      Usuń
  2. Bardzo ładny :) ja ostatnio zaopatrzyłam się w swój pierwszy piasek i jestem zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  3. coś pięknego, ostatnio moja siostra sobie go kupiła i już jej zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czerwony piasek od GR podbił i moje serce, ale ja mam ceglasty 64 :) lecz ten też niczego sobie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. mi się podobał jak go zdobyłam :D teraz jakoś już mniej. ale jak nosiłam go na paznokciach zrobiłam eksperyment i nałożyłam na niego czarny pękacz. 2 warstwy. i całość wyglądała jak lawa ;p muszę kiedyś to powtórzy, bo oczywiście nie zrobiłam wtedy zdjęć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o koniecznie! uwielbiam efekt lawy! :D

      Usuń
  6. Na pazurkach wygląda na bardzo podobny do mojego z Zoya :)

    http://cosmetic-pleasure.blogspot.com/2013/07/zoya-pixie-dust.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie wyglądają bardzo podobnie :)

      Usuń
  7. Kolorek iście królewski :) Kolejny ładny piasek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm ładny, ale jakoś chyba mam już dość czerwonych piasków nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam