Obserwatorzy

sobota, 11 stycznia 2014

Vollare... ach Vollare...

Jakoś tak mam, że po niebieskościach zawsze nachodzi mnie ochota na róż.
Tak było i tym razem. Po Fenixie czas na kolejny delikatny kolorek.
Lakier ten to jasny kremowy róż z kropelką pomarańczy. Trochę cielisty. Wyblakły łosoś?
Pędzelek ma naprawdę fantastyczny. Choć nie rozkłada się spektakularnie i trzeba troszkę nim się namachać, jest mięciutki, nie robi smug i nabiera odpowiednią ilość lakieru. Sama emalia nie zalewa skórek i pokrywa paznokieć ładną równą warstwą.
Krycie przy tak jasnym lakierze to sprawa dyskusyjna. Ja nałożyłam dwie średniej grubości warstwy i widać delikatne prześwity. Mnie one jednak absolutnie nie przeszkadzają.
Lakier - typowy "chińczyk" schnie długo i tak samo pozostaje gumowaty, ale zdaję sobie sprawę, że w dużej mierze to wina grubości warstw.
Od czego ma się jednak wysuszacze :D
Sam z siebie ładnie błyszczy - zdjęcia bez topu.
Lubię gostka, nadaje dłoniom schludny, elegancki i nienachalny wygląd. Wyglądają czysto i dziewczęco. :)
Do tego to świetne tło pod zdobienia :)
prawa dłoń/światło sztuczne
I bardzo podoba mi się zakrętka, na której umieszczono panoramę miasta - według mnie nadaje charakteru. I aż się prosi, aby lakiery miały nazwy od miast - seria CITY zobowiązuje.
Design jest lepiej przemyślany niż np. w podobnej serii lakierów Kobo.

Użyłam:
1 warstwa odżywki LOVELY Nail Growth
2 warstwy Vollare City nr25
1 warstwa Poshe (nałożony po zdjęciach)

I jak Wam się widzi taki zwyklaczek?
Buziaki!

22 komentarze:

  1. Piękny brzoskwiniowy budyń:] Nie widziałam tych lakierów nigdzie, pewnie na bazarkach albo w mniejszych osiedlowych sklepikach by się znalazło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, ja go znalazłam w sklepiku typu "wszystko po..."

      Usuń
  2. Kolor ma ładny, aczkolwiek schnięcie nie jest już dla mnie ;) NIe lubię jak lakiery wysychają godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może czas najwyższy zainwestować w wysuszacz? bardzo ułatwia życie :) a do tego nabłyszcza i przedłuża trwałość

      Usuń
  3. kolorek bardzo mi sie podoba ;) zdecydowanie lubie takie ;) a zakrętka rzeczywiscie bardzo przemyslana ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie kolory :) Tylko to schnięcie..

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jeszcze miesiąc temu miałam wstręt do takich kolorów, a teraz sama wyszukuję tylko takich jasnych odcieni :) Ładnie się u Ciebie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      ja go mam już tyle czasu, a dopiero teraz odkopałam :) wciąż czekam na czerwień od Ciebie :)

      Usuń
    2. Kochana czerwień pojawi się na pewno - i tak jak kiedyś wspomniałam specjalnie dla Ciebie :D Muszę do tego dojrzeć...co biorę się z zamiarem pomalowania pazurków na czerwono to chwytam butelczkę z innym kolorem :D

      Usuń
  6. Nie znam tej firmy kompletnie ale lakier jest bardzo ładny, sama lubię czasami przełamywać wyraziste kolorki właśnie takimi nudziakami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do Twojego odcienia skóry pasuje bardzo dobrze, za taką cenę warto go mieć, jednak ja pewnie ominęłabym go bez mrugnięcia okiem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję. Ja go kupiłam w czasach, gdy lakieromaniactwo było silne, a portfel cieniutki ;P
      ale nie żałuję :)

      Usuń
  8. Kolor jest bardzo ładny. Super delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się taki delikatny wygląd paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ojej, przepiękny jest ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny kolorek, na pograniczu różu i nude :) bardzo elegancko wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mam z tej serii takiego perłowego łososia, też nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ostatnimi czasy często maluję paznokcie na delikatne kolory. ten lakier jest bardzo ładny i z tego co widzę ma dobre krycie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie przepadam za takimi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na twoich rączkach wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam