Obserwatorzy

czwartek, 16 stycznia 2014

Haul nie lakierowy

Jak już wspominałam wszem i wobec, mam ban na lakiery. (Im częściej to sobie powtarzam, tym bardziej przechodzi mi ochota na te małe śliczne buteleczki...)
Ale są za to inne rzeczy, na które mogę wydawać kasę :)
I dziś się nimi pochwalę. Będzie maleńka odskocznia od paznokciowych mazideł :)

Uzgodniłyśmy z Olą z bloga Wyznania lakieroholiczki (jak dobrze jest mieć kogoś, kto wspiera akcję :*), że ban obowiązuje tylko na lakiery i ozdoby.
Dlatego czym prędzej uzupełniłam zapas odżywek.
Zauważyłam, że całkiem dobrze działają na moje paznokcie ale mam do nich pecha. Zawsze mi się wylewają O.o
Oczywiście z mojej winy, bo ich nie dokręcam od razu a potem lezie mój mały buldożer zwany Lili i zamiast z gracją przejść to (ZAWSZE) potyka się i wszystko wywraca... skaranie boskie mam z tą kotką...
Rossmann: krem do rąk bo ładnie pachnie/odżywka/przyspieszacz wzrostu/do słabych paznokci
Rossmann: kolczyki *.* za 15,-
Rossmann: pierścionki! ten z lewej: 15,-/ten z prawej: 1o,-
Rossmann: i mój ukochany zapach z którym długo nie było mi po drodze
(jak miałam kasę to szkoda mi było wydać te 7o,-, jak była promocja to nie miałam kasy :))
Auchan: kolczyki kotki! ^^ za 1o.oo,-
 I promocja w Deichmannie: kup 3 przecenione pary i trzecia jest gratis.
Udało mi się znaleźć te 3 pary i tak oto wydałam 138,- zamiast 397,- (jestem baardzo zadowolona)
już przeszły chrzest bojowy i są bardzo wygodne, koturna (jak to się odmienia?!) jest wysoka więc obcas sam w sobie jest niski i stopa się nie męczy, do tego bardzo stabilne, tylko nie można w nich zbyt szybko i ostro brać zakrętów - grozi poślizgiem ^^

chciałam czarne, ale nie były przecenione,
jednak mam słabość do nude, dlatego chętnie przytuliłam te, no, i ćwieki! ♥

te dostałam jako gratis, jeśli śnieg nie spadnie to pójdą w ruch :)
 W moje łapki trafił również ciekawy storczyk. Od rodziców przywiozłam swoje maluchy, niestety jeden nie dał rady i padł (ciekawa jestem, jakiego koloru był). Ale dzięki temu mogłam kupić tego dziwaka :)
śliczny, prawda? na całym wózku ze storczykami były tylko dwa o takim ubarwieniu
Oprócz tego kupiłam jeszcze ziemię do storczyków i... coś jeszcze, co zostanie przetworzone i efektem na pewno się podzielę. Póki co - tajemnica ;)

A jak Wasze łupy wyprzedażowe - nielakierowe?
Buziaki!

19 komentarzy:

  1. ostatnio też wpadło mi to i owo :) ale nie wiem czy to warte notki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chwal się! to fajny przerywnik od lakierów :)

      Usuń
  2. Ja też mam bana na lakiery i płytki ;D Jej, ja nawet 5 minut nie wytrzymam w 4cm obcasie a co dopiero jakieś 9 czy jeszcze więcej. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. one się tylko wydają wysokie ale jak odejmiemy wysokość koturny, to sam obcas jest niewysoki, a platforma jest tak stabilna, że sama się zdziwiłam, a zaznaczam - naprawdę nie umiem chodzić w obcasach :)

      Usuń
  3. muszę pójść w Twoje ślady i zaprzestać kupowania lakierów, chociaż przez miesiąc ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki odwyk dobrze robi :) choć jak widać, portfel nie widzi żadnej różnicy ;P

      Usuń
  4. Storczyki ♥
    A w butach nie przeszłabym 5 kroków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. owszem, przeszła byś, bo skubańce niesamowicie stabilne (ale na chodnik bym w nich nie wyszła)

      Usuń
  5. dla mnie za wysokie buty ale i tak mi sie podobaja, przylaczam sie do nie kupowania lakierow :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  6. Też powinnam sobie dać bana na lakiery, aż do czasu targów :D Już zaszalałam z Golden Rose, Orly i i kilka kupiłam w sklepie mani, więc mi starczy :)
    A buty fajne kupiłaś i taniutko!
    I storczyk śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymamy się nawzajem w ryzach :*
    jeju te kocie kolczyki są mega *.* no i te buty - wymiatają :D
    a co do buldożera - też mam takiego ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. o jaa, co jedne buty to lepsze. :D ja niestety nie mogę sobie pozwolić na obcasy. przy wzroście 178 i tak ludzie patrzą na mnie jak na dziwaka. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam