Obserwatorzy

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Tonik do zmywania paznokci

Zużyłam go już dawno, ale nie miałam czasu na napisanie notki...
 Tonik ma bardzo ładny zapach. Delikatny ale przyjemny. Kolor płynu jest jasno pomarańczowy. Ma wygodny atomizer, dzięki któremu nic się niepotrzebnie nie wyleje.
Zmywa dobrze, choć nie miałam okazji przetestować go na brokatach - w tym czasie ich nie nosiłam. Jednak z kremami i shimmerami sobie radził. Dla osoby, która jak ja, zmienia lakier bardzo często (czyt. codziennie), jest on niewydajny. Za mała pojemność, za szybko się kończy.
I najważniejsze:
1). nie wysuszył mi skórek
2). nie pozostawia białego nalotu

Czy kupię go ponownie? Nie.
Z bardzo prostej przyczyny: za 1ooml trzeba zapłacić ok.7,-
Tak się składa, że mam "pod nosem" sklep stacjonarny Silcare i tam za 15oml płacę 5.9o,- (bez kosztów wysyłki - dodam). Za 6ooml płacę 12.9o,- Rachunek jest prosty, prawda?
Była to miła, aczkolwiek jednorazowa przygoda. Do tego pana już nie wrócę. :)
Ale mimo to polecam wypróbować :)

Buziaki!

10 komentarzy:

  1. Ja używam na chwilę obecną zmywacza do paznokci w żelu, muszę przyznać że nie jest zły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja polubiłam Isanę i chyba przy niej póki co pozostanę :) ale ciekawa sprawa, nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe , ciekawe :D ja jednak wolę zmywacz z Rossmanna ten zielony :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam nigdy takiego toniku. Tak jak dziewczyny powyżej, wolę Isanę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hello, fantastic blog post. Please keep them coming..
    Beach volleyball games

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy raz widze taki pordukt

    OdpowiedzUsuń
  7. zaskakujące, nikt go nie zna a colorowo twierdziło, że to ich najlepiej sprzedający się produkt....

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeprowadzam się do Ciebie ;) Też chcę mieć Silcare "pod nosem" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie słyszałam nigdy o toniku do paznokci :D ale cena to jednak przesada, ja kupuję w hurtowni kosmetycznej 500 ml za 18,50 ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję ślicznie za wszystkie komentarze.
Motywują mnie one do dalszej zabawy.
Proszę nie proponować obserwowania za obserwowanie, sama decyduję, który blog mi się podoba.
Pozdrawiam