Obserwatorzy

sobota, 5 października 2013

Projekt Tęcza tydzień 7 - "fioletowy"


Jak to zleciało. Wow.
I choć w tym tygodniu pojawiły się na blogu fiolety, postanowiłam, że i tak zmaluję coś specjalnie na projekt. :) Bo miałam pomysł :P

Zachciało mi się śliwkowego mixa :D
Więc jest. Na serdecznym miał być water marble, ale jakoś nie chciał wyjść, za ciemne wszystko było i robiła się brzydka plama, ale saran wrap też może być :)
prawa dłoń/światło naturalne




Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
Kciuk/mały: 
MIYO Mini Drops nr9o "twister"
Wskazujący/środkowy: 
MIYO Mini Drops nr1o3 "funky"
ćwieki od AllePaznokcie
Serdeczny: saran wrap
MIYO Mini Drops nr1o3 "funky"
Virtual Fashion Mania -> RECENZJA
Wibo Extreme Nails nr362
Całość pokryta Poshe

piątek, 4 października 2013

MIYOwe ŚRODY part 24

Znów mi umknęła :/
Tym razem chciałyście zobaczyć 1o6 lub 1o2. Ostateczną decyzję podjął facet i tak dziś na blogu kolor niebieski.
Lakier to piękny jasny kobalt. Rzucający się w oczy. :)
pędzelkiem doskonale manewruje się przy skórkach. Pierwsza cienka warstwa smuży i daje słabe krycie. Druga wszystko ładnie wyrównuje ale końcówki są delikatnie widoczne. Na zdjęciach widzicie 3 warstwy - nałożyłam lakier, żeby zakryć starte końcówki po dniówce w pracy.
Lakier nie bąbelkuje i ciężko zalać nim skórki, do tego sam pięknie błyszczy (na zdjęciach bez topu).
Tak jak powiedziałam, w pracy zwracał na siebie uwagę i zbierał komplementy.
Przyjemnie się go nosiło.
Przy zmywaniu nie zafarbował mi skórek, nie zauważyłam też, żebym miała pożółkłe paznokcie. :)
Z czystym sumieniem polecam :D
prawa dłoń/światło naturalne








 Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
3 warstwy MIYO Mini Drops nr1o6 "blue fish"

Jak Wam się widzi?
Buziaki!

TO PROSZĘ O KOLEJNY LAKIER DO POKAZANIA :D

czwartek, 3 października 2013

Eksperyment

Colour Chic nr22 z tej NOTKI posłużył mi jako baza pod piękny Fantasy Fire od MaxFactor.
Zrobiłam focie i przeszłam do dalszej części eksperymentu.
prawa dłoń/światło naturalne


prawa dłoń/flash
 I K.O.T. radośnie złapała za top matujący Lovely i machnęła po paznokciach.
Efekt jest dość ciekawy ale niestety rozczarował mnie, myślałam, że drobinki będą wyglądać inaczej a przede wszystkim będą bardziej widoczne.
Wciąż jednak podoba mi się i dobrze się czułam z takimi paznokciami :)
prawa dłoń/światło naturalne



prawa dłoń/flash
 Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Colour Chic nr22
2 warstwy MaxFactor nr45 "fantasy fire"
1 warstwa Lovely Matte Top Coat

Co o tym sądzicie?

Buziaki!

środa, 2 października 2013

Jesień = fiolet?

Czy dla Was również fiolet to jesienny kolor? Mam na myśli ciemne fiolety, śliwki i tym podobne odcienie.
Dla mnie na tę porę roku są idealne.
Dziś chcę Wam przedstawić lakier, który posłużył mi za bazę do mojego eksperymentu (już w następnej notce).
Bardzo ładny fiolecik. Choć kolor nie kojarzy mi się z niczym szczególnym :)
Pędzelek wąski ale całkiem dobrze się nim operuje, troszkę trzeba się namachać, ale da się znieść.
Lakier smuży przy pierwszej warstwie, druga ciut grubsza wszystko wyrównuje.
Nie bąbelkuje, ale można sobie zalać skórki (jak K.O.T.)
Wysycha średnio i dość długo pozostaje plastyczny.
Sam w sobie ma ładny połysk - zdjęcia bez topu.
Ja swoje Chic kupuję z Pepco.
prawa dłoń/światło naturalne







prawa dłoń/flash

Użyłam:
1 warstwa odżywki diamentowej EVELINE
2 warstwy Colour Chic nr22

Co myślicie o tym kolorku?
Uważam, że jest ładny, ale pełno takich na rynku. :)

Buziaki!

wtorek, 1 października 2013

Le Chat Noir

Napisałam na FB, że nie wiem co zmalować.
Julia z bloga Arnell Nail Art i Ola z bloga Wyznania lakierocholiczki podpowiedziały, żeby zmalować coś kociego. No i tak zrobiłam. Nick do czegoś zobowiązuje ^^

Inspiracją stały się jedne z moich ukochanych kolczyków (kupionych przez Mamusię ^^).
Uwielbiam ten motyw. Dla mnie czarny kot siedzący na fortepianie jest czymś cudownym i kiedyś dorwę plakat przedstawiający go i będę przeszczęśliwa :D
Zmalowanie tego cuda na paznokciach było dla mnie nie lada wyzwaniem.
Owszem, w ruch poszły nowe pędzelki ale nawet najlepszy sprzęt na nic, gdy brak umiejętności.
Mam jednak nadzieję, że moje "chat noiry" choć trochę przypominają koty. :D
No i dawno nie było u mnie gradientu. Nie chciał wychodzić i odkryłam, że po prostu za szybko go próbowałam zrobić nie pozwalając lakierowi bazowemu dobrze wyschnąć.
To cieniowanie jest w porząsiu, więc koty się na nim zadomowiły. :)
prawa dłoń/światło naturalne
mój kolczyk - inspiracja
z tego kota jestem najbardziej zadowolona


kciuk prawej dłoni - również udany :)

lewa dłoń/światło naturalne
ten już mniej udany ale wciąż uroczy - niewprawna ręka robi swoje, ale ćwiczę!
obie dłonie - ile czarnych kotów! *.*
porównanie kciuków - dopiero rano zobaczyłam, że nie domalowałam kota na lewym kciuku
(na żywo aż tak nie rzuca się to w oczy) 
porównanie kotów z serdecznych - solo ten z lewej nawet ujdzie,
razem już wyglądają dość kiepsko 
 Mimo że są niedociągnięcia, lewa ręka wyszła baardzo słabo to prezentuję. Jestem z siebie całkiem dumna i mnie się podobają. Do pracy zabieram Le Chat Noir na paznokciach i kolczykach :D
 Do stworzenia tego mani potrzebowałam 3 lakierów. I wszystkie są od Golden Rose (w tym moje ostatnie dwa nabytki) z serii Rich Color. :)

Użyłam:
1 warstwa odżywki Lovely Nail Growth
2 warstwy Golden Rose Rich Color nr48
Gradient:
Golden Rose Rich Color nr48
Golden Rose Rich Color nr37
1 warstwa Poshe
Narzędzia:
gąbeczka do makijażu
Chat Noir:
Golden Rose Rich Color nr35
1 warstwa Poshe
Narzędzia:
pędzelek


Co sądzicie o moich kotach?
Mogą być? Przypominają chociaż koty?

Buziaki!